Posted on Aug 5, 2007

Wieści z toru…Hungaroring

Z każdym dniem dowiadujecie się więcej o moich zainteresowaniach. Dziś kolej na F1, czyli Formułę 1, wyścigi najszybszych samochodów świata. Dlaczego dziś? Bo dziś jest tzw. (przeze mnie) “niedziela formułowa”. Tym razem zawodnicy ścigali się o Grand Prix Węgier na torze Hungaroring, pod Budapesztem.

Wyścig rozpoczął się tradycjnie dla torów europejskich, czyli o godzinie 14.00. Na starcie ustawili się kolejno:

Pierwsza linia: Lewis Hamilton – Nick Heidfeld

Druga linia: Kimi Raikkonen – Nico Rosberg

Trzecia linia: Ralf Schumacher – Fernando Alonso

Czwarta linia: Robert Kubica - Giancarlo Fisichella

Piąta linia: Jarno Trulli – Mark Webber

Szósta linia: David Coulthard – Heikki Kovalainen

Siódma linia: Alexander Wurz – Felipe Massa

Tuż po rozpoczęciu wyścigu nastąpiły przestasowania w klasyfikacji zawodników. Na czele pozostał Lewis Hamilton, na drugie miejsce przesunął się Kimi Raikkonen, a na trzecie spadł Nick Heidfeld. Na 7 miejscu utknął mistrz świata Fernando Alonso. Natomiast bardzo dobrze spisywał się nasz rodak Robert Kubica, który na 20 okrążeń przed metą był na 4 pozycji. Jednak po ostatnim pit stopie i zmianie opon na miękkie wyjechał za Fernando Alonso i zakończył wyścig na piątym miejscu.

Pierwsza dziesiątka na mecie przedstawia się następująco:
1. Lewis Hamilton
2. Kimi Raikkonen
3. Nick Heidfeld
4. Fernando Alonso
5. Robert Kubica
6. Ralf Schumacher
7. Nico Rosberg Schumacher
8. Heikki Kovalainen
9. Mark Webber
10. Jarno Trulli

Dla zainteresowanych podaję adres, gdzie znajdą szczegółowe wyniki wyścigu, jak również pełną listę startową: GP Węgier – wyniki. Obiecuję też wkrótce opisać co znaczą niektóre tajemnicze słowa w tym poście, np. pit stop, miękkie opony itd.

Popularity: 1% [?]

Posted on Aug 4, 2007

You’ve Got (G)Mail:)

Zastanawialiście się kiedyś jak działają maile…Jak to się dzieje, że klikam Send (Wyślij),a po chwili (z dnia na dzień coraz krótszej) adresat otrzymuje ode mnie wiadomość. Czy to cuda techniki? Jakieś zaawansowane technologie? Hmm, zaraz zaraz…chyba już wiem…chodzi o to, że…a zresztą zobaczcie sami…Gmail: za kulisami.

Popularity: 1% [?]

Posted on Aug 3, 2007

“One world, one dream” czy “The Genocide Olympics”?

Postanowiłam poruszyć dzisiaj temat trudny i poważny. Od jakiegoś czasu staram się śledzić wydarzenia w Afryce, gdyż uważam, że zupełnie niesłudznie kontynent ten jest bardzo często pomijany. Powodów tego “zapomnienia” jest wiele…wstyd, poczucie winy, bezradność pomocy…Uczucia te dotyczą zarówno każdego z nas jak i mam nadzieję rządów i państw (choć może być trudno przypisać im takie uczucia).

Ostatnio natknełam się na ciekawy felieton w Gazecie Wyborczej dotyczący powiązań Chin oraz Sudanu (zainteresowanych zapraszam do lektury tutaj). Okazuje się, że inwestorzy z Chin (a także Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Indii oraz Pakistanu) zbudowali niedawno w Chartumie piękną (w kształcie żagla) siedzibę holdingu, którego główną działalnością jest wydobycie ropy z Sudanu. Dzięki złożom ropy gospodarka Sudanu rozwija się w zawrotnym tempie 13%. Eksporty ropy idą głównie do Chin (2/3), które w zamian za ropę dostarczają Narodowemu Frontowi Islamskiemu broni oraz udzielają wsparcia finansowego. Ten sam Front jest odpowiedzialny za masakrę w Darfurze, w której do tej pory zginęło ponad 200 tys. osób.

Dzieci w Darfurze

W związku ze zbliżającą się olimpiadą w Pekinie, obrońcy Darfuru rozpoczęli kampanię (patrz logo poniżej), której celem jest nagłośnienie sprawy i zmuszenie rządu Chin do zaprowadzenia pokoju w Darfurze. Akcję pod hasłem “Olimpiada ludobójstwa” popierają znani amerykańscy aktorzy i reżyserzy, m.in. Mia Farrow, George Clooney, Don Cheadle oraz Jerry Weintraub.

Problemami w Sudanie interesuje się rownież dr.Eric Reeves profesor języka angielskiego i literatury ze Smith College w Northampton w Massachusetts, który spędził w tym kraju ostatnie siedem lat pracując jako badacz i analityk. Wielokrotnie przedstawiał sprawę Sudanu przed amerykańskim Kongresem. Jeżeli chcecie poczytać więcej o jego pracy i pobycie w Sudanie zaprszam na jego stronę.

Popularity: 1% [?]

Posted on Aug 2, 2007

Zielono mi…

Chciałabym dzisiaj przedstawić jeden z moich ulubionych seriali, którego trzeci sezon zacznie się w USA za trochę ponad tydzień. Tytuł owego serialu to “Weeds”, przetłumaczone na polski jako “Trawka”, czyli całkiem dobrze, co biorąc pod uwagę “Wirujący seks” i inne tego typu tłumaczenia, jest godne pochwały…

Serial opowiada historię amerykańskiej rodziny, ale na szczęście nie typowej, żeby nie powiedzieć bardzo zwariowanej:). Głównymi bohaterami są Nancy Botwin (w tej roli Mary-Louise Parker) oraz jej dwóch synów Silas i Shane. Do tego momentu wszystko wydaje się normalne, tym bardziej, że rodzina Botwin’ów mieszka na bardzo typowym osiedlu

Wszystko pozostałe balansuje na granicy absurdu…Nancy, po śmierci ojca chłopców, zmuszona jest sama zapewnić utrzymanie swojej rodzinie, dlatego też zaczyna sprzedawać marihuanę swoim sąsiadom, którzy jak ostatni prezydent USA lubią czasem popalić trawkę:), a po jakimś czasie przyłączą się do naszej bohaterki i pomogą jej w rozprowadzaniu “weeds”.

Młodszy syn, Shane, z początku nie może poradzić sobie ze śmiercią ojca i odreagowuje to pisząc piosenkę rap o zabijaniu, a także kręci domowy film o porwaniu niewiernych przez terrorystów. Pozostali bohaterowie też mają swoje mniej lub bardziej dziwne problemy, m.in. za gruba córka, utrata stanowiska w radzie miejskiej z powodu pewnego niedopatrzenia, itp.

Dużym atutem serialu poza wspomnianą przez mnie fabułą osnutą absurdem, są trafne i cięte dialogi (docenią w szczególności osoby znające język angielski). Serial otrzymał liczne nagrody, m.in. Złoty Glob za najlepszy serial komediowy w 2006 i 2007 roku, a także kilka Emmy (listę nagród znajdziecie tutaj).

Na koniec plakat serialu, żebyście mogli lepiej wyobrazić sobie bohaterów…

Popularity: 1% [?]

Posted on Aug 1, 2007

The Secret…

Popularity: 1% [?]