Posted on Oct 17, 2007

Transformers – to trzeba zobaczyć!

Wczoraj wieczorem, tuż po uruchomieniu Word Press’a :-), znalazłam trochę czasu, żeby obejrzeć film, który zapowiadał się bardzo ciekawie w zwiastunach – Transformers. Nie znałam wcześniej historii trasnformerów…pamiętam tylko czasy podstawówki, kiedy to w telewizji w okolicach niedzielnej dobranocki można było zobaczyć reklamy takich właśnie zabawek. Myślałam wtedy, że są to po prostu samochody zmieniające się w roboty (lub odwrotnie jak kto woli). Dopiero po obejrzeniu filmu zdałam sobie sprawę kim (bo na pewno nie czym) są naprawdę. Otóż Transformersy pochodzą z planety Cybertron, która uległa zniszczeniu, gdy jeden z nich (Megatron) próbował zawładnąć Allspark’iem, czyli sześcianem który stowrzył wszechświat. Gdyby mu się udało, mógłby zapanować nad wszystkimi światami, gdyż Allspark służył także do tworzenia nowych transformerów. Warto dodać tutaj, że Transformersy dzielą się na dwie grupy – Autoboty (dobre) i Deceptikony (złe). Megatron był oczywiście Deceptikonem. W pogoni z Allsparkiem (który w wyniku kosmicznych zawirowań znalazł się na Ziemii), Megatron próbuje wylądować na naszej planecie, rozbija się na Kole Arktycznym, gdzie pod koniec XIX wieku odkrywa go pradziadek głównego bohatera Sama Witwicky (granego przez młodego aktora, który w zawrotnym tempie zdobywa sławę w USA i na świecie – Shia LaBeouf). Tak właśnie zaczyna się historia Transformersów na Ziemii. Nie będę zdradzać więcej szczegółów, żeby nie psuć zabawy tym, którzy zachęceni zwiastunem (a może nawet moim opisem) zdecydują się obejrzeć ten film. A warto – szczególnie dla efektów specjalnych!

PS. I love Bumblebee

2 Comments

  • alex says:

    Filmik rzeczywiście niezły, efekty niczego sobie. Trudno się zachwycić rolą większości aktorów (może poza Shia). Jak dla mnie same transformery by wystarczyły:)

  • Pat says:

    Hmm, może obejrzę, chociaż nie przepadam za filmami tego typu…