Posted on Mar 3, 2008

“Lord of the Dance”

W sobotę udałam się do Sali Kongresowej na przedstawienie (musical) “Lord of the Dance”. Nie ukrywam spodziewałam się dużo, dobrej muzyki, porywającego tańca, po prostu rewelacyjnego show. I muszę przyznać, że się nie rozczarowałam. “Lord of the Dance” był tym wszystkim czego się po nim spodziewałam. Sława jego twórcy Michaela Flatley’a jest całkowicie zasłużona. Stworzył on pełne energii, muzyki i obrazu przedstawienie, na którym każdy może się dobrze bawić. A co najważniejsze nie chce z niego wyjść. Artyści mogliby (jak dla mnie) bisować bez końca.

Historia opowiedziana tańcem (za wikipedia): Tytułowy Pan Tańca walczy przeciwko złu, które reprezentuje Don Dorcha. Chce on zawładnąć całą Planet Ireland. Lord of the Dance pokonuje wroga przy pomocy małego duszka. Jest również wątek miłosny: Saoirse the Irish Cailín (Saoirse, irlandzkie dziewczę) walczy o miłość tytułowego bohatera i zmaga się z podłą Morrigan the Temptress (Morrigan Kusicielką). Historia została oparta na irlandzkich opowiadaniach ludowych.

Popularity: 1% [?]

Posted on Mar 3, 2008

I Oskar poszedł do…

Ale ten czas szybko biegnie. Ani się obejrzałam a luty minął jak z bicza strzelił. A wraz z nim rozdanie nagród Amerykańskiej Akademii, czyli “wujaszków” Oscarów. Obiecywałam sobie napisać relację w poniedziałek, czyli na gorąco po ceremonii, ale cóż szkoda gadać. Tegoroczna impreza oskarowa była moim zdaniem dość skromna. Wydała mi się krótsza niż te z ostatnich kilku lat, chociaż może się już po prostu przyzwyczaiłam. Prowadzącym ceremonię był John Stewart, który według mnie trochę rozczarował. Patrząc na jego dokonania w telewizji (gospodarz The Daily Show) spodziwałam się bardziej ciętych dowcipów.
Rozstrzygnięcia w poszczególnych kategoriach nie były raczej zaskoczeniem. Główne Oscary zgarnał film braci Cohen “To nie jest kraj dla starych ludzi” (Najlepszy film, Drugoplanowa rola męska – Javier Bardem, Najlepsza reżyseria, Najlepszy scenariusz adaptowany).
Najlepszą aktorką w pierwszoplanowej roli została Marion Cotillard za wspaniałą kreację Edith Piaf w filmie “Niczego nie żałuję”. Daniel Day-Lewis otrzymał statuetkę w kategori najlepszy aktor pierwszoplanowy za rolę w filmie “There Will Be Blood”.
Ostatni sztandarowy Oscar (Najlepsza aktorka drugoplanowa) przypadł w udziale Tildzie Swinton za rolę w filmie “Michael Clayton”.
Jak co roku wszyscy liczyli na jakieś polskie akcenty. Największe nadzieje pokładane były w “Katyniu” Andrzeja Wajdy. Niestety w kategorii najlepszy film zagraniczny Oscara otrzymał austriacki obraz “Fałszerze”. Polski pierwiastek można jednak znaleźć, gdyż “Piotruś i wilk” zdobył statuetkę w kategorii krótkometrażowy film animowany. Producentem był rodzimy Se-Ma-For.

Tutaj znajdziecie listę wszystkich nagrodzonych.

Popularity: 1% [?]