Posted on May 21, 2008

Warszawa – Londyn – Porto – Londyn – Warszawa

Wyruszyliśmy z Warszawy o 6 rano, samolot wystartował zgodnie z planem, więc o ok. 8 czasu lokalnego byliśmy już po odprawie przylotowej na lotnisku Londyn Luton. Tam wsiadłyśmy do autobusu i pojechałyśmy do centrum Londynu, bo do kolejnego samolotu miałyśmy ok. 6 godzin. Autobus zawiózł nas aż do Victoria Station, gdzie udałyśmy się na poranną kawę.

dscn3820.jpg

Następnie po obejrzeniu mapy zdecydowałyśmy się trochę pozwiedzać, bo okazało się, że kilka zabytków jest tuż, tuż. Widziałyśmy zmianę warty pod Buckingham Palace, potem przeszłyśmy przez St. James Garden do Placu parlamentu, gdzie widziałyśmy Parlament, Big Bena no i Westminster Abbey (chciałyśmy nawet wejść do środka, ale uznałyśmy że nie warto płacić 10 funtów, żeby tylko szybko przebiec przez kościół).

 

  DSCN3885  DSCN3909DSCN3873

Potem udałyśmy się z powrotem pod Victoria Station, gdzie zjadłyśmy obiad (pizza, spaghetti i sałatka). Następnie wsiadłyśmy do autobusu, który zawiózł nas na lotnisko Londyn Stansted. Zdałyśmy bagaże i o 18.25 odleciałyśmy do Porto.

DSCN3925

W sobotę rano udałyśmy się na zwiedzanie miasta, które jest dosyć podobne do Lizbony, ale bardziej zaniedbane. Widziałyśmy plac Aliados z gmachami różnych instytucji, ulicę handlową Santa Catarina, katedrę Se, most Ponte Luiz, który prowadzi do Vila Nova de Gaia, miasta które robi słynne wino porto (co było dla mnie sporą niespodzianką, myślałam, że porto robi się w Porto).

DSCN3958 IM000369 DSCN3963

IM000345  IM000393  DSCN4045

Tam zjadłyśmy obiad i poszłyśmy zwiedzić jedną z tamtejszych winiarni. Następnie wróciłyśmy mostem do Porto i zrobiłyśmy sobie spacer nabrzeżem, które nazywa się Ribeira.

IM000387

Potem wróciłyśmy na Santa Catarina i w bardzo fajnej kawiarni wypiłyśmy kawę i zjadłyśmy pyszne ciastko. Wieczorem obejrzałyśmy prywatny koncert zespołu, który działa przy jednym z uniwersytetów Porto. Zespół nazywa się TUCP (Tuna da Universidade Católica Portuguesa) i składa się z ok. 30 chłopaków, którzy śpiewają, grają na gitarach, tamburynach.  Poniżej filmik z ich występu z 2003 roku.

W niedzielę byłyśmy na spacerze brzegiem oceanu oraz parku Cristal, w którym udało mi się zrobić zdjęcie pawia z rozłożonym ogonem.

IM000447

A w poniedziałek cały dzień wracałyśmy do Polski, tym razem już bez wypadu do centrum Londynu.

1 Comment