Niestety kolejny wyścig tego sezonu przeszedł mi koło nosa (chcecie wiedzieć dlaczego przeczytajcie kolejny wpis). A szkoda, bo jak piszą różne źródła był bardzo ciekawy, dużo wyprzedzeń, zmiany w stawce, czyli to co w F1 najfajniejsze.

Ja tylko podam, że było to GP Turcji rozgrywające się na Instanbul Park. Kubica zaczynał jako piąty, na starcie wyprzedził dwóch kierowców i był trzeci, ale chyba po drugim tankowaniu wyjechał za Raikkonenem i ostatecznie zajął 4 miejsce.
A poniżej klasyfikacja:
1 Felipe Massa – Ferrari
2 Lewis Hamilton – McLaren-Mercedes
3 Kimi Räikkönen – Ferrari
4 Robert Kubica – BMW Sauber
5 Nick Heidfeld – BMW Sauber
6 Fernando Alonso – Renault
7 Mark Webber - Red Bull-Renault
8 Nico Rosberg – Williams-Toyota
9 David Coulthard – Red Bull-Renault
10 Jarno Trulli – Toyota
Popularity: 1% [?]
Aha, jeszcze ciekawostka. Dla Rubensa Barrichello GP Turcji było 257 wyścigiem i dzięki temu został on liderem zawodników z największą liczbą startów w F1. Więcej znajdziecie tu.