Posted on Oct 19, 2008

Chłodna 25… ach, ta szarlotka

Dzięki imprezom Bootstrap odkryłam bardzo fajny lokal w Warszawie. Jest to klubokawiarnia o nazwie Chłodna 25, mieszcząca się jak można się domyślić na ulicy Chłodnej pod numerem 25. Knajpa nie należy może do największych, ale nie jest też ciasną klitką. Powiedziałabym, że jej rozmiar jest optymalny.

Wnętrze jest bardzo klimatyczne, przypominające trochę artystyczne mieszkanie. Bar jest szerokim stołem jaki mógłby się znaleźć w kuchni. Reszta lokalu to stoliki… z krzesłami, z kanapami, fotelami. Aż chce się usiąść, wypić kawę czy herbatę, poczytać coś lub po prostu pogadać ze znajomymi. Tym bardziej, że są chyba dwa czy trzy miejsca dla większej grupy (ok. 10-15 osób). Na jednej z szaf widziałam też pudełka z różnymi grami planszowymi, więc jak ktoś lubi pograć to Chłodna 25 nie powinna go zawieść.

Muzyka w lokalu nie jest chyba nachalna. Jeśli jest, bo jak teraz o tym myślę to nie pamiętam czy coś grało, ale chyba tak.

To co najbardziej zapadło mi w pamięć to kawa i szarlotka. Kawa to było cafe latte i było dokładnie takie jak trzeba. Szarlotka miała idealną masę z jabłek i nienachalne ciasto. Mmmm, aż mi ślinka cieknie jak sobie przypomnę o tej dwójce.

Na koniec powiem tylko, że kto żyw powinien iść do Chłodnej 25 i sam się przekonać o czym mówię (piszę). Dla zachęty zamieszczam kilka zdjęć…