W poszukiwaniu ciekawych i nieznanych mi słodyczy (po 40 dniowym poście bez słodkości) udałam się do najbliższego supermarketu. Pokręciłam się trochę między półkami i już miałam zrezygnować i udać się do cukierni kiedy moją uwagę przykuło to oto pudełko.

Okazało się, że jest to ciasto miodowe (właściwie kakaowo miodowe). Ze strony producenta (a wcześniej z opakowania) “Marlenki” dowiedziałam się, że ciasto pochodzi z Czech a przygotowywane jest wg starej ormiańskiej receptury. W Armenii nazywa się je “miodowy cud”. Co ciekawe jest ono wytwarzene tylko z naturalnych składników i jako jedyne ciasto w Czechach ma etykietę “Produkt naturalny”.
W zależności od sposobu przechowywania ciasto Marlenka można trzymać:
- 30 dni (w temp. 8-25 stopni)
- 2 miesiące (w temp. nie przekraczającej 8 stopni)
- a nawet 12 miesięcy (zamrożone w temp. -15 stopni)
Ciasto okazało się rewelacyjne. Po weekendzie nie ostał się ani jeden okruszek. A jeść trzeba było szybko, bo data ważności upłynąć miała w środę, co niejako potwierdza marketingowy tekst o składnikach naturalnych. Smak ciasta też to potwierdza.
Nie pamiętam ile waży całe opakowanie, ale ciasta jest w nim bardzo dużo. Praktycznie wypełnia całe pudełko. Smakuje i wygląda tak jak na zdjęciu.

Marlenka jest dostępna w Polsce w sieci sklepów Carrefour oraz Makro. Szczegółowa lista sklepów znajduje się tutaj.
Popularity: 96% [?]
oj pamiętam jak się tym zajadałem u Pepików, a konkretnie w Litomericach, a konkretnie tu: http://www.mazanec.cz/bazant.html
nigdy tego nie zapomnę, nie da się normalnie….
Torty miodowe Marlenka możecie nabyć u dystrybutora. Zamówienia 509 152 014
ile to kosztuje?
@Ela chyba 20-30 zł, nie pamiętam dokładnie.
Marlenkę można zjeść na Statoilu w Olszynach. Fantastyczny deser po drodze na przykład do Krynicy Zdroju… Mniam…