Posted on Apr 7, 2010

Gdzie znikają skarpetki

300

Porządkując szafki na wiosnę znalazłam stary artykuł z Gazety Wyborczej traktujący o bardzo poważnym problemie, z którym każdy z nas się kiedyś zetknął. Chodzi o ginące w praniu skarpetki. Z tego co pamiętam artykuł “Skarpetowo” ukazał się w wydaniu wakacyjnym GW, w 2000 roku. Miłosz Habura poszukując odpowiedzi na pytanie “Gdzie znikają skarpetki” przeprowadził wywiad z dr Markiem Zagajewskim z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Szczecińskiego. Przemyślenia są bardzo interesujące, ale nie zgodzę się, że wkładanie skarpetek parami zapobiega ich znikaniu. Testowałam takie rozwiązani i nie działa. Owszem z pralki wyjmujemy parę, ale potem trzeba skarpetki rozdzielić, żeby się wysuszyły. Chyba nie muszę pisać, czym to się kończy.

Jak się chce po wyjęciu z pralki mieć komplet skarpet, tak żeby były parami, to najpierw parami trzeba je włożyć do tej pralki. A wkłada się je pojedynczo i stąd cały problem – w pralce od początku nie było dwóch skarpetek.

One są na swoim miejscu, tylko my tego miejsca nie znamy.

Niewątpliwie skarpetka funkcjonuje jako część pewnej całości. My używamy terminu “skarpetka”, ale rozumiemy, że jest ona częścią całości, którą jest “para”.

Continue Reading

Popularity: 12% [?]

Posted on Apr 4, 2010

52 książki w rok – prawdziwe wyzwanie

1225274637_85fac883b1_bW zeszłym roku postawiłam sobie wyzwanie przeczytania 50 książek. Zainspirowały mnie do tego dwa wydarzenia (choć w sumie jedno, bo drugie wynika z pierwszego). Po pojawieniu się na rynku czytnika ebooków Amazon Kindle, Steve Jobs (CEO firmy Apple) wydał oświadczenie/napisał list otwarty, w którym twierdził, że takie urządzenie nie ma szans na rynku, bo dzisiaj nikt już nie czyta książek (wtedy nikt nie czytał, ale iBooks to zmieni, prawda?).

50 book challenge mający udowodnić, że Steve Jobs się pomylił (choć on sam już chyba do tego doszedł), był pomysłem twórców serwisu Shelfari. Jak zatem wyglądają wyniki tego eksperymentu? Statystyki przedstawiają się następująco:

  • w 2009 roku przeczytałam 30 książek (czyli 60% z założonych) – wychodzi średnio 2,5 książki miesięcznie, czyli dwa tygodnie zajmowało mi przeczytanie 1 książki
  • w 2010 roku (stan na 3 kwiecień) przeczytałam 6 książek – tu średnia jest dużo niższa, tylko 2 książki miesięcznie
  • oznacza to, że do 50 brakuje mi jeszcze 14 pozycji
  • listę książek znajdziecie w zakładce książki

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Powód jest bardzo prosty i widzicie go po prawej stronie wpisu. W tym roku w serwisie Flaker, jeden z użytkowników (Przemek) rozkręcił akcję 52 książki (polecam zajrzeć na ich stronę, można wygrać ciekawe książki). Żeby osiągnąć cel trzeba przeczytać 52 książki, czyli 1 tygodniowo.

Mi się nie udało, ale trzymam kciuki za Przemka i pozostałych.

[zdjęcie pochodzi z serwisu flickr]

Popularity: 13% [?]