Posted on Jun 11, 2011

Wiśniocha, Kwiatula i Malicha “w oficynie Elerta”

elertHistoria poważna wymieszana z historiami niepoważnymi. Tak powinno się uczyć tego przedmiotu w szkole. Zachęcam wszystkich do lektury. A moje ulubione fragmenty możecie przeczytać już teraz. Fragmenty czego zapytacie. Książki Władysława Zambrzyckiego “W oficynie Elerta”. Opowiada o poselstwie carskim, które w 1650 roku przybywa do Warszawy. Poznajemy zwyczaje polskie, rosyjskie, anegdoty tamtych czasów z udziałem znanych i nieznanych, zresztą sami zobaczycie. Wiedzieliście, że w XVII wieku język polski był na wschodzie Europy językiem dyplomatycznym. Ze Rosjanie doprowadzili do publicznego spalenia książek “obrażających” cara. Ze wolna prasa i drukarstwo uznawali Rosjanie za objaw “nieporządku w Rzeczpospolitej”. A teraz do rzeczy:

– imiona krów

“Krowy w ziemi miechowskiej mają nad podziw piękne imiona: Brzezula, Burocha, Czarnula, Czerniaczka, Granula, Jaskrawa, Kopciucha, Kropicha, Kwiatula, Kwieciecha, Moręga, Mręgula, Płowicha, Płowula, Popielicha, Samicha, Sarnula, Siwula i Sowula.”

“Krowy dokoła Kielc mają imiona: Barwina, Białucha, Bielawa, Bura, Cisula, Gniadula, Krasula, Kropicha, Kurcocha, Kwiatula, Leleńka, Miedzicha, Mrozula, Mysiorka, Pławicha, Rydzula, Siwula, Srokula, Wieniocha, Wiśniocha, Wronula. I od dnia, w którym się ich matki ocieliły: Niedziocha, Pońdziula, Wtorula, Srodula, Czwartula, Piętocha i Sobótka.”

“Przez ziemię radomską jadąc, wypytywałem pastuchów o najpiękniejsze imiona krowie, które są: Biodrula, Boczula, Kosmula, Kobielicha, Rogalicha, Kusa, Lysula, Ogonicha, Kozicha, Pliszka, Płoszka, Wabicha, Wardęcha, Wierzgula, Weselicha, Kropicha, Stępula (nie chce mi sie w porządku abecadłowym układać), Chytrula, Draganka, Głąbka, Kłyszka, Klemula, Kępicha, Twardula, Noska, Smolarka, Patrzycha, Pętula, Malicha, Niedzielicha (bo w niedzielę ulęgła), Bestra, Parnula, Krasula, Kozula, Białocha, Czarnocha, Zakola, Zuzula.”

– jak policzyć do 10

“Mazowieckie dziady tak liczą do dziesięciu: jednora, drugora, trocja, cworca, piędziom, lińdziom, sokna, okna, dziwora, dzikson. Trocha inaczej liczą dziadowie z Gór Świętokrzyskich: jednojca, dwojca, trojca, cworca, piańdzia, lińdzia, sekno, okno, dzigora, dziks. Tu sobie przypominam, że kiedym mieszkał we Lwowie, tameczne didy nauczyły mnie liczyć tak: jen, dwenia, skera, sisara, piondza, szandra, timora, witimora, diwora i dikona. A czescy Cyganie, których raz spotkałem na krakowskim Rynku, tak znów liczyli: ele, ewele, drele, kierule, pede, lede, cukman, dukman, krahil i kiukszt.”

– spostrzeżenia o Rosjanach

“Król wie, że targi z Rosją zabierają więcej czasu niż z jakimkolwiek innym narodem”

– bękart to brzmi dumnie

“Słyszałem od godnych zaufania ludzi, że w Rzymie bękarty wielkim cieszą się respektem. Rycerski papież Juliusz II zwykł był powtarzać: “Lubię mieć do czynienia z bękartem, bo przynajmniej mam pewność, że rozmawiam z synem szlachcica.”