Swego czasu sporo uwagi poświęciłam firmie Starbucks. Potem niestety czar trochę prysł, po tym jak skosztowałam ich kawy w pierwszej kawiarni S w Polsce. Do tego stopnia przestałam się interesować Starbucksem, że właściwie przeoczyłam otwarcie ich drugiej kawiarni w Warszawie - w lokalu nazywanym przez Warszawiaków "Grubą Kaśką".
Dzisiaj akurat było mi tam po drodze i wpadłam do "Grubej Kaśki" na kawę i tort czekoladowy. Kawa, cóż bez rewelacji, ale tort nawet spoko (zaznaczę jednak, że byłam...