Nomada

Rowery w Kopenhadze

Przy okazji zeszłorocznej zjazdu klimatycznego w Kopnehadze na blogu TreeHugger pojawił się krótki reportaż o rowerach w Kopenhadze. Miasto zachęca mieszkańców do przesiadania się na rowery i robi to bardzo skutecznie. Aż 37% osób poruszających się po mieście (commuters) wybiera rower. Ilość rowerów jest oszałamiająca. Jest to praktycznie pierwsza rzecz jaką się widzi w tym mieście. Rowerzyści mają oddzielne pasy (szerokości pasów samochodowych), swoje światła oraz swoje miejsca parkingowe. Nie...

Przechadzka w Pałacu Prezydenckim

Na początku tego roku trafiłam na Gazeta.pl na artykuł nt zwiedzania Pałacu Prezydenckiego (niestety nie udało mi się go teraz znaleźć). Postanowiłam więc wybrać się tam i zobaczyć jak Pałac Namiestnikowski wygląda od środka. Zwiedzanie pałacu wymaga wcześniejszego umówienia się na wolny termin. W tym celu trzeba wysłać faks na nr 22 695 11 09 i podać dane kontaktowe organizatora wycieczki (więcej informacji w Biuletynie Informacji Publicznej). Po kilku dniach skontaktuje się z nami ktoś z Pałac...

Fotoplastikon Warszawski

Podobno jedyny na świecie fotoplastikon zachowany w miejscu powstania. Nawet jeśli nie, to i tak warto zobaczyć ten zabytek sztuki fotografii, który mieści się w Warszawie w kamienicy przy Alejach Jerozolimskich 51. Fotoplastikony były popularne na przełomie XIX/XX wieku. Pełniły one funkcję dzisiejszego kanału Discovery. Za niewielkie pieniądze umożliwiały ludziom kontakt z odległymi zakątkami świata i to w dodatku trójwymiarowy (dzięki technice stereofotografii). Fotoplastikon Warszawski pow...

W krainie fjordów

Blogozmiany są już mam nadzieję za mną. Teraz mogę się skupić na tym co najważniejsze, czyli na dostarczaniu Wam ciekawych treści. Na dobry początek zamieszczę kilka zdjęć z mojego letniego wypadu do Norwegii. Kraj jest rewelacyjny, ludzie mili i pomocni, wszędzie wszystko idealnie zorganizowane i zsynchronizowane. Właściwie o nic nie trzeba się martwić, można spokojnie wypoczywać. Żeby Wam tu nie zanudzać zamieszczam kilka zdjęć, trasę wyprawy oraz kilka wskazówek i porad jakie spisaliśmy wspó...

Nie ma Londynu. Jest tylko Lądek, Lądek Zdrój…

Długo odkładany wpis, czyli relacja z mojego wypadu do Londynu, jeszcze w czerwcu. A było tak... Podróż do Londynu poszła sprawnie, może z drobnym opóżnieniem. Z lotniska pojechałyśmy pociągiem na Victoria Station, skąd odebrała nas koleżanka, u której się zatrzymywałyśmy się. W czwatek z samego rana udałyśmy się na zwiedzanie Londynu. Zaczęłyśmy od Tate Modern Gallery, potem spacer brzegiem Tamizy, koło m.in. teatru Szekspira aż do Tower Bridge. Tam przeszłyśmy na drugą stronę i spacerowałyśmy ...

Warszawa – Londyn – Porto – Londyn – Warszawa

Wyruszyliśmy z Warszawy o 6 rano, samolot wystartował zgodnie z planem, więc o ok. 8 czasu lokalnego byliśmy już po odprawie przylotowej na lotnisku Londyn Luton. Tam wsiadłyśmy do autobusu i pojechałyśmy do centrum Londynu, bo do kolejnego samolotu miałyśmy ok. 6 godzin. Autobus zawiózł nas aż do Victoria Station, gdzie udałyśmy się na poranną kawę. Następnie po obejrzeniu mapy zdecydowałyśmy się trochę pozwiedzać, bo okazało się, że kilka zabytków jest tuż, tuż. Widziałyśmy zmianę warty pod B...

Spływ Pilicą

Powodem, dla którego nie widziałam ostatniego GP w F1, był spływ rzeką Pilicą. Wyprawa zaczęła się o 7.30 rano na dworcu PKS Warszawa Zachodnia, tam był nasz punkt zborny. O 7.45 wyruszyliśmy autobusem do Tomaszowa Mazowieckiego. Na miejsce dotarliśmy ok 10 i przesiedliśmy się na linię miejską i podjechaliśmy do ośrodka "Przystań". Tam zapakowaliśmy nasze rzeczy w worki, a następnie wrzuciliśmy wszystko do kajaków, zwodowaliśmy się i ruszyliśmy w trasę. Pierwsze wrażenia czekały na nas już przy...

Podróż “Trojaczki”

Shutdown Week już poza mną (udał się powiedzmy w 95%). Skapitulowałam raz sprawdzając pogodę na kolejny dzień. Muszę jednak przyznać, że zadanie miałam ułatwione. Byłam w podróży (Praga-Wiedeń-Budapeszt), no i nie miałam komputera. Wyruszyliśmy z Warszawy zgodnie z planem, czyli o 01.30 (dnia 30 kwietnia). Jechaliśmy takim fajnym mini-busikiem marki Mercedes. Do Katowic dotarliśmy na ok. 6 rano. Pierwszy raz miałam okazję jechać przez katowickie rondo (po remoncie) i muszę powiedzieć, że wygląda...

Semi-Harpaganka

Było, minęło, czyli Harpagan 35 przeszedł do historii. Ja startowałam w nim po raz pierwszy, plany były ambitne, ale nie do końca udało się je zrealizować. Ostatecznie zaliczyłam tylko I pętlę, czyli 50 km. Cóż może następnym razem uda się więcej. HARPAGAN - ekstremalny marsz na orientację, do wyboru są trzy trasy: piesza, rowerowa i mieszana. Piesza to 100km w 24h, rowerowa to 200km w 12h, a mieszana to 50km pieszo w 12h i 100km na rowerze w 6h.

Nieobecna, czyli H35

Trzymajcie kciuki, wracam w poniedziałek...