o leniwizmie (z ang. slacktivism) przeczytałam pierwszy raz chyba u Natalii Hatalskiej, choć samo słowo gdzieś już wcześniej krążyło (angielski termin pojawił się w 1995 roku i wymyślili go Dwight Ozard i Fred Clark). słowo miało wtedy znaczenie wyłącznie pozytywne. odnosiło się do osób, które oddziałowują na społeczność na ograniczonym/osobistym poziomie, np. sadząc drzewo, a nie bojkotując ustawę ekologiczną podczas demonstracji)
obecnie leniwizm (ery serwisów społecznościowych) jako postawa społeczna jest często oceniany negatywnie. ułatwia zaspokajanie potrzeby pomagania innym w sposób nie wymagający żadnego zaangażowania i nie przynoszący potrzebującym żadnej wartości. ma też na szczęście swoje zalety:
- - rozpowszechnia informację o problemach/zagrożeniach
- - i robi to bardzo, bardzo szybko (niemal z dnia na dzień)
z moich obserwacji wynika, że leniwistów można podzielić na dwie grupy
- - leniwista pozytywny (historyczny), inaczej leniwista konkretny (finansowy)
- - leniwista obojętny (współczesny), inaczej leniwista wizerunkowy Continue Reading
Popularity: 1% [?]


Jak pewnie zauważyliście ostatnio moja aktywność blogowa trochę spadła. Złożyło się na to kilka rzeczy:
W zeszłym roku postawiłam sobie wyzwanie przeczytania 50 książek. Zainspirowały mnie do tego dwa wydarzenia (choć w sumie jedno, bo drugie wynika z pierwszego). Po pojawieniu się na rynku czytnika ebooków Amazon Kindle, Steve Jobs (CEO firmy Apple) wydał oświadczenie/napisał list otwarty, w którym twierdził, że takie urządzenie nie ma szans na rynku, bo dzisiaj nikt już nie czyta książek (wtedy nikt nie czytał, ale iBooks to zmieni, prawda?).